tu i tam
męska perspektywa
Kwitła pośród ogrodu jak najpiękniejszy kwiat
Jak część fantazji i muzyki
Słuchała mojej ostatniej piosenki, którą śpiewałem jej
Teraz mówię żegnaj, a była moim całym światem
Przeszła przez moje sny i była chwilą
Całym ciałem była moja, a ja byłem jej
Nosiła naszą miłość, naszego szczęścia pierwszy kwiat
Wszystko to rzuciła do rzeki
I poszła w daleki świat
Ale dzisiejszej nocy powinna usłyszeć i poczuć ból
Pieśni, którą śpiewam jej, tylko jej
Na zawsze niech nosi w sercu znak
Życia, które odrzuciła
Niech usłyszy ból pieśni, którą śpiewam jej, tylko jej
Na zawsze niech nosi w sercu znak
Życia, które odrzuciła
co ciekawe, utwór nie jest jedynie o rozstaniu i smutku po nim. mężczyzna nie może sie pogodzić z tym, że kobieta zrezygnowała z niego i dziecka, które miało się narodzić. niechcący problem abrocji się pojawił, o którą na Bałkanach nietrudno.
bliżej słowa
Gdybyś nie zawierzyła mi kiedyś
Nie czułabyś się teraz pusta i opuszczona
Jak ziemia pragnąca deszczu
Jak matka oczekująca dziecka
Czekając pozwoliłaś Twojej duszy obumrzeć
Z mojego serca wyrasta pokrzywa
Która już dawno Cię sparzyła
Gdy brałaś moją miłość
Wierzyłaś mi
Że nie jestem wypełniony smutkiem jak trucizną
Tak, to ja, puste łoże
W którym nikt nie śni
Nawet dzień jest dla mnie mrokiem
Ja, moja Pani, jestem nieszczęśliwy