bliżej słowa

jest taki piękny utwór Kopriva. chciałam go przybliżyć słowem i przetłumaczyć. w oryginale brzmi cudownie, śpiewany i słuchany brzmi przepięknie i teraz się zastanawiam czy to tylko wina nieudolnego tłumaczenia czy może uczucia, jeśli je wziąć pod lupę są banalne, a problemy śmieszne.
a może tak mi się tylko wydaje.

Gdybyś nie zawierzyła mi kiedyś

Nie czułabyś się teraz pusta i opuszczona

Jak ziemia pragnąca deszczu

Jak matka oczekująca dziecka

Czekając pozwoliłaś Twojej duszy obumrzeć

Z mojego serca wyrasta pokrzywa

Która już dawno Cię sparzyła

Gdy brałaś moją miłość

Wierzyłaś mi

Że nie jestem wypełniony smutkiem jak trucizną

Tak, to ja, puste łoże

W którym nikt nie śni

Nawet dzień jest dla mnie mrokiem

Ja, moja Pani, jestem nieszczęśliwy




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz