lata mijają
z tu przewędrowałam na tam:
https://walkingaliveblog.wordpress.com
ahoj przygodo!
Ispočetka
czyli o tym, jak to dobrze mieć piosenkę przewodnią na każdym etapie swojego życia niekoniecznie własnego autorstwa.
Od nowa
Jak co rano otworzyłaś swoje oczy
- jakby za karę.
Włócząc się po bulwarach nocy
dostrzegłaś ich pustkę.
W swych najśmielszych snach
nie przypuszczałaś,
nie brałaś pod uwagę, że
ta część po Twojej stronie poduszki
może pozostać pusta
na zawsze.
Zacznijmy od nowa
Gdy coś utracisz,
zostaje Ci tylko ból
Zacznijmy od nowa
Któż wie, gdzie nas zaprowadzi bieg tej rzeki
Potrzeba czasu by
w piersiach zagrała Ci cisza
Potrzeba czasu by
otworzyły się drzwi kryjące nowe cuda
Szukałaś czegoś, czego
Bóg nie stworzył
Miłości, w której
nie ma ziarna wątpliwości.
Szukałaś człowieka,
który by Cię kochał
dla Ciebie samej,
a takiego nie ma
Zacznijmy od nowa
Gdy coś utracisz,
zostaje Ci tylko ból
To co mamy teraz
Od kołyski po grób
Zawsze było luksusowym i drogim towarem
Te ideały, które z czasem
grożą wyblaknięciem
Gdy mężczyzna z kobietą w miłości
wspólnie się starzeją.
Dino Merlin, Ispočetka
długa przerwa - krótka myśl
tu i tam
męska perspektywa
Kwitła pośród ogrodu jak najpiękniejszy kwiat
Jak część fantazji i muzyki
Słuchała mojej ostatniej piosenki, którą śpiewałem jej
Teraz mówię żegnaj, a była moim całym światem
Przeszła przez moje sny i była chwilą
Całym ciałem była moja, a ja byłem jej
Nosiła naszą miłość, naszego szczęścia pierwszy kwiat
Wszystko to rzuciła do rzeki
I poszła w daleki świat
Ale dzisiejszej nocy powinna usłyszeć i poczuć ból
Pieśni, którą śpiewam jej, tylko jej
Na zawsze niech nosi w sercu znak
Życia, które odrzuciła
Niech usłyszy ból pieśni, którą śpiewam jej, tylko jej
Na zawsze niech nosi w sercu znak
Życia, które odrzuciła
co ciekawe, utwór nie jest jedynie o rozstaniu i smutku po nim. mężczyzna nie może sie pogodzić z tym, że kobieta zrezygnowała z niego i dziecka, które miało się narodzić. niechcący problem abrocji się pojawił, o którą na Bałkanach nietrudno.
bliżej słowa
Gdybyś nie zawierzyła mi kiedyś
Nie czułabyś się teraz pusta i opuszczona
Jak ziemia pragnąca deszczu
Jak matka oczekująca dziecka
Czekając pozwoliłaś Twojej duszy obumrzeć
Z mojego serca wyrasta pokrzywa
Która już dawno Cię sparzyła
Gdy brałaś moją miłość
Wierzyłaś mi
Że nie jestem wypełniony smutkiem jak trucizną
Tak, to ja, puste łoże
W którym nikt nie śni
Nawet dzień jest dla mnie mrokiem
Ja, moja Pani, jestem nieszczęśliwy