Ispočetka

czyli o tym, jak to dobrze mieć piosenkę przewodnią na każdym etapie swojego życia niekoniecznie własnego autorstwa.

Zastanawiam się czy to paleta przeżyć ludzkich jest tak ograniczona, czy może artyści są szczególnie wyczuleni na sferę uczuć i emocji... Lepiej chyba by to drugie stwierdzenie było prawdą, a zatem, kolejny bośniacki tekst skażony niedoskonałym przekładem:

Od nowa


Jak co rano otworzyłaś swoje oczy
- jakby za karę.
Włócząc się po bulwarach nocy
dostrzegłaś ich pustkę.

W swych najśmielszych snach
nie przypuszczałaś,
nie brałaś pod uwagę, że
ta część po Twojej stronie poduszki
może pozostać pusta

na zawsze.

Zacznijmy od nowa
Gdy coś utracisz,
zostaje Ci tylko ból
Zacznijmy od nowa
Któż wie, gdzie nas zaprowadzi bieg tej rzeki

Potrzeba czasu by
w piersiach zagrała Ci cisza

Potrzeba czasu by
otworzyły się drzwi kryjące nowe cuda

Szukałaś czegoś, czego
Bóg nie stworzył

Miłości, w której
nie ma ziarna wątpliwości.

Szukałaś człowieka,
który by Cię kochał
dla Ciebie samej,

a takiego nie ma

Zacznijmy od nowa
Gdy coś utracisz,
zostaje Ci tylko ból

To co mamy teraz
Od kołyski po grób
Zawsze było luksusowym i drogim towarem
Te ideały, które z czasem
grożą wyblaknięciem
Gdy mężczyzna z kobietą w miłości
wspólnie się starzeją.

Dino Merlin, Ispočetka

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz