wypisujesz pocztówki, które w końcu trzeba będzie wysłać rodzinie i znajomym, którzy tęsknią nie-tęskniąc, z którymi rozmawiasz, a łzy płyną do oczu. Ty jesteś tu, a oni tam. Żyjecie w różnych światach połączeni pamięcią o wspólnej przeszłości i marzeniem o wspólnej przyszłości. Ale co sie dzieje z teraźniejszością? Tym tu i teraz? Jesteś sam wśród nowości. Nowych miejsc, zapachów, widoków, ludzi. Za każdym razem gdy wyjeżdzasz zaczynasz wszystko od nowa. Za każdym razem gdy wracasz kontynuujesz to, co przerwałeś przed wyjazdem. Ścierasz kurz z półek, oddajesz książki do biblioteki, włączasz płytę, której nie wyjąłeś z odtwarzacza przed wyjazdem. Siadasz sobie wygodnie w fotelu i myślisz. Jestem w domu, wśród swoich. Spotykasz się z nimi, rozmawiacie, dzielicie się przeżyciami, gdy byliście od siebie oddaleni. Staracie się ułożyć wspólne teraz, z części przeżytych oddzielnie. Napawa Cię to smutkiem, myślisz, wiele mnie ominęło, przecież tak na prawdę chciałem być wtedy z nimi, a byłem sam lub co gorsza, z kimś innym, nowym. Ten nowy, który zdążył już stać się oswojonym, starym, jest teraz gdzieś tam. Jest tam, gdzie go zostawiłeś, lub wyruszył dalej, bądź wrócił, tak jak Ty. Ciekawi Cię co się teraz z nim dzieje, jak on znosi spotkanie ze swoją przeszłością. A los się śmieje z Ciebie i wszystkich do Ciebie podobnych, chichocze bo lubisz podziały, które prowadzą Cię do smutku. Dzielisz czas i przestrzeń. Tu, tam. Teraz, wtedy. Z tym, z tamtym. Daleko, blisko.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz